Fukushimska żywność – skażona czy bezpieczna?

11 marca 2011 roku, w wyniku tsunami spowodowanego trzęsieniem ziemi u wybrzeży Honsiu, doszło do serii wypadków jądrowych w elektrowni Fukushima I w Japonii. W następstwie katastrofy nuklearnej, rozpoczęto program badawczy, mający na celu dokładną analizę zmian promieniotwórczości emitowanej przez różne produkty spożywcze po wycieku nuklearnym.


8657963646_e17ef19ccf_k

Rys.1 Eksperci z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Fukushimie

Po awarii elektrowni, japoński rząd zebrał produkty, w przypadku których mogło dojść do skażenia izotopami promieniotwórczymi. Na zakazaną listę trafiły przede wszystkim liściaste warzywa oraz mleko od zwierząt wypasanych na lokalnej trawie. Rząd rozpoczął również obszerną kampanię monitorowania zawartości promieniotwórczych izotopów (w szczególności cezu-137) w żywności dostarczanej przez producentów oraz wprowadził zakazy w przypadku przekroczenia ustalonych limitów.

Na podstawie przeprowadzonych kontroli powstała baza danych, której analizy podjął się Stefan Merz, naukowiec z Wiedeńskiego Uniwersytetu Technologicznego w Austrii. Wyniki analizy ponad 900 000 próbek zebranych w latach 2011 – 2014 zostały opublikowane w czasopiśmie  Environmental Science and Technology [1].

Naukowcy odkryli, że w pierwszym roku po katastrofie, 3,3% żywności z regionu Fukushimy przekroczyła dopuszczalne limity zawartości promieniotwórczych izotopów i została wycofana ze sprzedaży. W 2014 roku odsetek skażonej żywności spadł do 0,6%. Uwzględniając fakt, że ludzie muszą spożywać duże ilości „zakazanej” żywności, szanse na przekroczenie rocznej dopuszczalnej dawki promieniowania, nadal były niskie.

Z doświadczenia po katastrofie w Czarnobylu, naukowcy wiedzieli, że grzyby wykazują dużą tendencję do pochłaniania i akumulacji promieniotwórczych izotopów. Dane z Fukushimy pokazują, że w większości przebadanych warzyw, poziom skażenia spadł bardzo szybko (w ciągu 5 miesięcy od katastrofy).W przypadku analizy grzybów, zaobserwowano dwa szczyty zawartości radioaktywnych pierwiastków – jeden w przypadku świeżych i drugi dla suszonych grzybów. Analiza liści herbaty wykazała późny skok zawartości promieniotwórczych izotopów. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że były one zbierane w późniejszym czasie niż inne liściaste rośliny oraz radioaktywne pierwiastki mogły być przetransportowane ze starszych do młodszych liści. Analizie poddano również mięso zwierząt, które mogły spożyć skażone rośliny lub grzyby. Zmiany zawartości radioaktywnych nuklidów w różnych produktach spożywczych zostały przedstawione na poniższym diagramie (Rys. 2).

Fukushimska żywność-skażona czy bezpieczna

Rys. 2. Zmiany zawartości promieniotwórczych pierwiastków w próbkach żywności po katastrofie w Fukushimie w 20111 roku.

Pomimo, że poziomy stężeń pierwiastków w żywności powróciły do stanu przed katastrofą, lokalne supermarkety nadal sprzedają tylko „bezpieczną” żywność. Aby pokazać, że nie ma się czego obawiać, jeden z naukowców przez 6 tygodni spożywał jedynie lokalne produkty, pił wodę wodociągową oraz maksymalizował spożycie produktów wykazujących szczególną tendencję do akumulacji radioaktywnych pierwiastków. Po zakończeniu eksperymentu, poddał się badaniu, które nie wykazało żadnych radioaktywności w organizmie. Odważny naukowiec sam przyznaje, że był zaskoczony uzyskanymi wynikami, gdyż zakładał, że badanie wykaże niski poziom radioaktywności, a nie jego brak.

1. Merz, S., Shozugawa, K. & Steinhauser, G. Analysis of Japanese Radionuclide Monitoring Data of Food Before and After the Fukushima Nuclear Accident.  Environ. Sci. Technol. (2015). http://dx.doi.org/10.1021/es5057648

2.  Nature. DOI:10.1038/nature.2015.17016

Opracowała: Ilona Sadok

Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*